WYWIAD Z MOJĄ INSPIRACJĄ – PANIĄ BOGUSŁAWĄ WIESNER-JANUSZEWSKĄ

Z przyjemnością i ogromną radością zapraszam Cię w przestrzeń INSPIRUJĄCYCH NAUCZYCIELI smile

Od długiego czasu marzyłam o tym, aby przeprowadzać wywiady z nauczycielami przez wielkie „N”, z liderami, którzy przecierają szlaki, z „pozytywnymi wariatami”, bo zostając nauczycielem z wyboru, trochę trzeba być szaleńcem smile A ciesząc się z tego wyboru, pomimo wszędobylskiego pesymizmu i straszących reform – kimś z innego wymiaru wink

W sieci jest mnóstwo programów, w których wypowiadają się eksperci z różnych dziedzin. Celebryci goszczą we wszystkich możliwych talk showach, ale nikt nie przeprowadza wywiadów z tymi, od których tak wiele zależy.
 
Witam w świecie jutra smile I bynajmniej nie chodzi mi o nowe technologie!

DOTYKAM PRZYSZŁOŚCI – UCZĘ !

Gdy byłam na studiach, a później gdy zaczynałam stawiać pierwsze kroki jako polonistka, bardzo brakowało mi praktycznej wiedzy. Szukałam konkretnych porad na konkretne sytuacje. Znalazłam niewiele…
 
Postanowiłam, że kiedyś stworzę taką przestrzeń, w której kolejni poszukujący będą mogli te odpowiedzi znaleźć. Póki co, poza burzą pędzących po monitorze słów, panuje tu cisza. Mam nadzieję, że kiedyś zagości dźwięk, a może nawet ruchomy obraz wink
 
W życiu spotykamy mnóstwo ludzi. Każdy zostawia po sobie jakiś ślad. Niektórzy nieznaczny, ledwo zauważalny, a niektórzy zmieniają bieg naszej historii. Po spotkaniu tych drugich, nic już nie jest takie, jak wcześniej…
 
Gdy byłam w siódmej klasie szkoły podstawowej zmieniono nam polonistkę i nic już nie było tak jak wcześniej.
 
Bo wcześniej nie lubiłam języka polskiego, autentycznie nie sprawiał mi radości. Nie myślałam poważnie o nauczaniu. Nie myślałam o pracy z młodzieżą. Nie myślałam o sobie jako o kimś, kto mógłby innym przewodzić…
 
Wszystko się zmieniło, gdy próg naszej sali przekroczyła Pani Bogusława Wiesner-Januszewska. I to nie są tylko moje wyidealizowane wspomnienia. Ona nie wpłynęła tylko na moje widzenie świata, ale odmieniła całą naszą klasę.
 
Cała VII b czekała na każdy język polski jak na ważne wydarzenie. Zastanawialiśmy się co dzisiaj będziemy robić, co ciekawego nam Pani powie [tu przyznam, że chodziło głównie o tematy poboczne wink], kogo pochwali – czy będę to ja? Liczyliśmy się z Jej zdaniem praktycznie w każdej sprawie, zwłaszcza w wychowawczych, chociaż naszym wychowawcą nie była – teoretycznie wink
Pani Wiesner była i jest legendą szkoły. Wszystkie roczniki są pod jej wrażeniem.
Jestem tą szczęściarą, która do pięknych szkolnych wspomnień może jeszcze dołączyć trwającą przyjaźń. Gdyby kiedyś ktoś powiedział mi, że jako dorosła osoba, będę piła kawę z moją polonistką i na dodatek rozmawiała z wypiekami na twarzy o metodach dydaktycznych, chyba bym nie uwierzyła…
 
A jednak smile
 
Mało tego, nawet przeprowadziłam z Nią wywiad!!!
 
MAM ZASZCZYT PRZEDSTAWIĆ CI NIEPODWARZALNEGO MISTRZA INSPIRACJI, NIEGASNĄCEJ PASJI, ODNAWIALNEJ MOTYWACJI, TYTANA PRACY I ROZWOJU – PANIĄ BOGUSŁAWĘ WIESNER-JANUSZEWSKĄ
 


1.
Dlaczego wybrała Pani taki zawód, a nie inny?

Myślę, że to było uwarunkowane naturą – potrzebą kontaktu z ludźmi, potrzebą aktywności, poszukiwania nowych rozwiązań. Jestem wychowanką harcerstwa, sama prowadziłam drużynę harcerską, gdzieś tam potrzeba opieki już się pojawiła. Nie wyobrażałam sobie dla siebie innej przyszłości, nie było innej opcji. Dziś wiem, że to był dobry wybór smile Lubię uczyć.


2. Nauczyciel to rzemieślnik czy twórca, artysta? Czy pasja jest niezbędna do wykonywania tego zawodu?

Bez pasji nie ma żadnego zawodu, a nauczycielstwa w ogóle! To zawód, który szczególnie wymaga zaangażowania, miłości do niego samego, uczniowie od razu wyczuwają kogoś, kto przez przypadek lub z powodu „przyznanych” nam wakacji stał się nauczycielem. Bo co innego „być nauczycielem”, a co innego „stać się nauczycielem”. To drugie rozwiązanie to sztuczny status. Czy nauczyciel to rzemieślnik, twórca czy artysta? Wszystko po trochu! Twórca poszukuje czegoś nowego, widzi inną perspektywę tego samego, dostosowuje, wynajduje sposoby, które potem rzemieślniczo przetwarza. Nutka artyzmu szczególnie poloniście potrzebna jest, by spojrzeć na świat od strony piękna, by poszukać optymistycznie wszędzie tam, gdzie – wydaje się – jest czarno. O wyczuciu literatury nie wspomnę, bo to oczywiste dla bycia humanistą.

3. Co Panią motywuje do działania?

Natura smile Nie usiedzę na miejscu smile potrzebuję nowych metod, sposobów działania, wspinania się, douczania, doszkalania, podejmowania wyzwań. Niezłym motywatorem są zespoły, które uczę: każdy inny, w każdym osobowości, każda inna. To, że lubią (mam nadzieję) moje lekcje, to świetny sposób, by nie spocząć na laurach. Prywatnie motywuje mnie… też charakter, czyli natura.


4. Wiadomo, że nawet największym tytanom pracy zapał z czasem mija. W jaki sposób dba Pani o swój entuzjazm?

Moi uczniowie dbają! Ich uśmiechy przed lekcją to niezły sposób smile W ogóle chyba jestem taką entuzjastyczną osobą, energetyczną znaczy smile


5. Nauczyciel nie tylko naucza, ale też musi zadbać o odpowiedni poziom motywacji u swoich uczniów. Co wg Pani bardziej motywuje uczniów – desperacja czy inspiracja?

To zależy. Chciałabym powiedzieć, że zawsze INSPIRACJA, oczywiście – ktoś inspirujący, ktoś, kto pokazuje, przewodzi, jakiś temat chwytliwy, jakiś wiersz smutny czy wesoły, jakaś złota myśl. Często jednak powodem jest desperacja: motywuje do nauki (bo nie mam wyjścia, bo zabiorą mi rower, bo zabronią piłki, treningów, bo wezmą komórkę, bo…), motywuje też do niekiedy trudnego do zrozumienia zachowania (zrobię to, bo może wreszcie ktoś mnie dostrzeże, może ona da mi szansę, może kumple uznają mnie za kogoś, bo…). Życzmy sobie, by tylko inspiracja i to taka naprawdę pozytywna kierowała i naszym życiem, i naszych podopiecznych.


6.
Było trochę ideowo, teraz bardziej praktycznie. Zadam kilka pytań, na których odpowiedzi sama kiedyś poszukiwałam. Jakie cechy charakteru pomagają, a jakie przeszkadzają w tym zawodzie?

Pomaga optymizm! Długo uczyłam się, że szklanka nie jest w połowie pusta, tylko w połowie pełna. To staram się przekazać tym, których uczę. Pomaga konsekwencja, Oj! Bardzo pomaga! Brak sztuczności! Młody człowiek ma cudowną zdolność wyczuwania jej, widzi, kto udaje. Jestem więc po prostu normalna, dzielę się sobą, swoimi uwagami, spostrzeżeniami, przeżyciami, zainteresowaniami. Pomaga empatia… Często jej brak ludziom, na co dzień zabiegani, zapracowani nie mają czasu wczuć się, wsłuchać w drugiego…. Bycie nauczycielem wymaga bycia człowiekiem po prostu! Przeszkadza – odwrotnie: sztuczność, pozerstwo, brak konsekwencji.


7. Złota rada dla początkujących nauczycieli.

Taka, jaką dałam autorce tego bloga kilka lat temu: Spraw, by uczniowie Cię pokochali. Wtedy na pewno coś im przekażesz, choćby bardzo tego nie chcieli smile


8. Jacy nauczyciele wg Pani wzbudzają zaufanie?

Autentyczni! Tacy, którzy nie udają lepszych niż są, mądrzejszych niż są. Szanujący drugiego człowieka, nawet jeśli ma naście lat.


9. Co bezpowrotnie może zniszczyć reputację nauczyciela?

Brak wiarygodności. Mówienie czegoś, co nie znajduje pokrycia w postępowaniu nauczyciela. Głoszenie zasad, których sam nie przestrzega. Udawanie kogoś, kim się nie jest, kogoś ważniejszego niż ci, których uczy. Przemoc – słowna, psychiczna.


10. Jak należy zareagować, gdy uczeń nie chce wykonać polecenia?

Chyba najpierw trzeba się zastanowić, jak do tego doszło, że nie chce wykonać polecenia. Jeśli odkąd uczę, traktuję go z uśmiechem, poważnie, nie dojdzie do takiej sytuacji. Tu zasada zapobiegania jest święta! Nauczyciel, który bezskutecznie usiłuje wymóc wykonanie polecenia na uczniu, a ten tego nie robi, nauczyciel, który w tym momencie krzyczy, grozi? Przegrał.


11. Co zrobić, gdy uczeń naklnie prosto w twarz?, gdy rzuci jakimś przedmiotem w stronę nauczyciela?

To z pewnością trudne momenty… Nauczyciele nie są uczeni, jak się przygotować na takie sytuacje, jak postępować, gdy się zdarzą – dopiero, kiedy mają one miejsce, idą się doszkalać… Szukają sposobów, radzą się. To wszystko zależy, z jakiego powodu się tak stało, co było przyczyną. Jeśli sprowokował, niech się zastanowi nad sobą. Jeśli uczeń ma ciężki dzień (mam na myśli takiego prawie już i całkiem dorosłego), bo rzuciła dziewczyna, ojciec znów się awanturuje, matka odeszła z innym, pieniędzy na chleb brakło – trzeba zrozumieć, też człowiek. My też przeżywamy chwile słabości. Dużo zależy od osoby nauczyciela, naprawdę są tacy, którym uczeń nigdy takiego numeru nie wytnie.


12. Jak należy zareagować, gdy uczeń zwierza się nauczycielowi z problemów rodzinnych typu – tata mnie bije (pokazuje nawet ślady na ciele), ale błaga przy tym o dyskrecję?

Oj, ciężkie pytanie! Są sytuacje, które mogą zostać pomiędzy nami a naszymi uczniami, ale są też i takie, o których absolutnie musimy powiedzieć rodzicom. Należy o tym uprzedzić: zdecyduj, czy chcesz ze mną rozmawiać, będę musiała powiedzieć mamie, tacie.


13. Jak budować autorytet wśród uczniów i rodziców?

Hmmm… Nie wiem, czy jestem upoważniona, by się wypowiedzieć na ten temat. Nie wiem, czy mam autorytet. Wiem, że większość mnie lubi, buźki uśmiechnięte na moich lekcjach o tym świadczą i atmosfera na nich. Ale czy ja mam autorytet, żeby mówić o tym, jak go budować? Chyba po prostu trzeba BYĆ CZŁOWIEKIM!


14. O co Pani dba szczególnie przygotowując się do zebrania rodziców?

O uśmiech smile Lubię moich rodziców smile To znaczy cudownie mi się udawało mieć świetne klasy i świetnych rodziców! Zebrania to spotkania, na których rodzicom może być ciężko, czasem przecież słyszą trudne słowa. Ale wychowawca powinien pamiętać, że złotą zasadą jest znaleźć dobro, zanim wytknie zło. Oprócz więc wymaganej sporej ilości papierów znanej każdemu wychowawcy przygotowuję słowa otuchy i dobry nastrój. Rodzice to doceniają. Teraz mam taką klasę, gdzie kilkakrotnie już na zebraniu usłyszałam pochwały od rodziców za taki właśnie sposób przekazania informacji, takie „Zawsze pani potrafi znaleźć dobre strony”, „Zawsze pochwali dzieciaki”.


15. Dużo mówi się o wytyczaniu granic uczniom. A jak wytyczać granice rodzicom?

A czy rodzic jako dorosły i świadomy nie ma w sobie wyczucia granic? Jeśli nie, to… konsekwentnie i grzecznie smile


16. Czy jest jeszcze coś, co sprawia Pani trudność w pracy nauczyciela? Czy może wraz ze stażem pracy taka kategoria znika z pola widzenia?

Zawsze są jakieś trudności, ale się je pokonuje! A to czyjeś lenistwo, a to brak czasu, gdy chce się pokazać jeszcze to i omówić jeszcze tamto, a czasem jakiś uczeń, do którego należy znaleźć kluczyk. Z wiekiem tylko chyba podchodzi się do trudności mniej emocjonalnie.


17. Kto nie powinien zostać nauczycielem?

Ktoś, kto nie lubi dzieci i młodzieży! Ktoś, kto sądzi, że odbębni swoje sześć godzin lekcji i koniec. Ktoś, kto się nie lubi uczyć sam. Ktoś, kto sądzi, że nauczyciel to ma fajnie, bo wakacje… Ktoś, kto nie wierzy w siebie. Ktoś, kto nie lubi pracować. Ktoś bez entuzjazmu życiowego.


18. Jak sobie radzić z negatywizmem, który niestety często gości w pokoju nauczycielskim?

Czy ktoś dorosłemu każe tkwić w zawodzie? Nie, zawsze może zmienić. Negatywizm nie jest tylko postawą w pokoju nauczycielskim, równie dobrze spotkamy ją w urzędzie, kabinie samochodu czy na grządkach marchewki. Trzeba mieć w sobie postawę na przekór, a także nie przyjmować do siebie. Może taka postawa wynika z trudności życiowych? Kłopotów prywatnych?


19. Czy zgadza się Pani ze stwierdzeniem, że nauczyciel jest sprzedawcą?

Jasne! Sprzedajemy wiedzę, zawsze z jakąś marżą smile Większą, mniejszą, czasem jesteśmy stratni, ale czasem robimy całkiem niezłe interesy! Sprzedajemy też siebie – swoją osobowość, poglądy, zarażamy nimi, sprzedajemy mądrość życiową.


20. Czy ma Pani kogoś, na kim Pani się wzoruje, kogoś, kto jest dla Pani inspiracją?

Miałam cudownych nauczycieli w liceum. Takich właśnie z duszą! Tu się im nisko kłaniam! (Liceum Ogólnokształcące im. Asnyka – jeszcze w starym budynku przy Broniewskiego). Traktowali mnie zawsze jak człowieka. Po prostu. Ufali, uśmiechali się, ale niesamowicie konsekwentnie robili swoje. W pracy pomaga mi mąż – ma inne spojrzenie niż ja, osadza mnie na miejscu. I dobrze.

 

PING PONG:

Dzień zaczynam od… KAWY!
 
Nie wyobrażam sobie mojej pracy bez… mojej sali. Różowa, ze zdjęciem córki, jej rysunkami z wczesnego dzieciństwa. Na razie tak właśnie jest, co będzie dalej, nie wiem.
 
Kiedy sprawdzam uczniowskie zeszyty to… CZĘSTO ZMIENIAM DŁUGOPISY smile
 
Gdy brakuje mi pomysłów na ciekawą lekcję to… nie poddaję się, szukam. Grzebię w Internecie, książkach – zawsze znajdę pomysł, kogoś, kto jest mądrzejszy ode mnie. Ale: czasem nie ma ciekawej lekcji, jest nudna gramatyka, więc wtedy dbam o więcej uśmiechu i przykłady z dziedziny kulinariów smile Ostatnio w I c była szarlotka czasownikowa smile
 
Wychowawca to… przewodnik, druga matka. Jeśli trzeba, krzyknie, jeśli trzeba, przytuli.
 
Gdybym mogła zmienić zawód… Ja? Inny zawód????? Hodowca lawendy w Prowansji. „Uprawiacz” winorośli, też Prowansja. Leśniczy ewentualnie. Polska.
 
Cel czy droga? I to, i to. Cel jest ważny, ale również ważna jest droga. Ja jestem planista smile
 
Lektura szkolna, która zmienia życie uczniów to… Aż tak? „Mały Książę”.
 
Moja ulubiona książka… „Mistrz i Małgorzata” smile
 
Najbliższy cel zawodowy… Nie powiem smile mam, ale wolę nie zapeszyć smile
 
Sukces to… uśmiech na twarzach uczniów, gdy ustawiają się przed wejściem do Twojej sali.
 
Niezawodny sposób na dobry dzień… Uśmiech, uśmiech, uśmiech smile
 
Mówi się, że „Uśmiech jest najkrótszą drogą do ludzkich serc”. Potwierdzam! W moim sercu zostanie już Pani na zawsze smile
 
Dziękuję za udzielenie wywiadu i życzę, aby tajemnicze plany zawodowe zostały zwieńczone spektakularnym sukcesem smile
 
 
 
Bogusława Wiesner-Januszewska Gimnazjum nr 6 im. Orląt Lwowskich w Bielsku-Białej, wychowawca klasy (obecnie III a, wcześniej wielu, które w całości serdecznie pozdrawiam), opiekun dyslektyków w szkole, z którymi pracujemy nad tym, by uczynić ortografię sprawą przyjemną; przewodnicząca zespołu egzaminatorów OKE Jaworzno w Bielsku-Białej, ekspert do spraw awansu zawodowego nauczycieli. Prywatnie: spełniona matka i żona, miłośniczka jazdy na motorze, mały bzik – czekoladki miętowe smile
 
Katarzyna

Autorka bloga

Artykuły najczęściej czytane

Blog

DIETA DLA MÓZGU, CZYLI CIOS W PRZEMYSŁ ZWANY SPOŻYWCZYM. Konieczna eliminacja; gluten - o co tyle hałasu?

DIETA DLA MÓZGU, CZYLI CIOS W …

19 październik, 2016

fot. link   Pamiętacie sposób na bardzo tani klej domowej roboty? Mąka i woda, prawda? D...

Blog

LIST NAUCZYCIELA DO RODZICÓW

LIST NAUCZYCIELA DO RODZICÓW

23 styczeń, 2017

Czasami chcielibyśmy o pewnych sprawach powiedzieć głośno, ale brakuje nam odwagi. Boli na...

Blog

NAJWAŻNIEJSZE POSTAWY I ZACHOWANIA, DZIĘKI KTÓRYM ZYSKASZ SERCA SWOICH UCZNIÓW

NAJWAŻNIEJSZE POSTAWY I ZACHOW…

14 październik, 2016

fot. link   Kiedy dowiedziałam się, że za kilka tygodni mogę rozpocząć pracę w szkole, o...