JAK (się) UCZYĆ PRZYWÓDZTWA?


Gdy wiesz, że spotkasz się zaraz z kimś, kto będzie Tobie przewodził, kto będzie Twoim szefem, dyrektorem, liderem, jakie są Twoje oczekiwania? Sądzę, że w Twojej głowie wyświetla się pewien stereotypowy obraz zwierzchnika, który pewnie niczym Cię nie zaskoczy. Nie mniej i tak towarzyszy Twojemu oczekiwaniu nadzieja, że może teraz będzie inaczej. Nagle, ten ktoś wchodzi, pojawia się w drzwiach i roztacza wokół siebie aurę… No właśnie, jaką? Tego jeszcze nie wiesz, czekasz co się dalej wydarzy. Po kilku chwilach czujesz, że każdy jego ruch jesteś w stanie przewidzieć, że każde zdanie mógłbyś za niego dokończyć. Wszystko znowu wraca do codziennej szarości. Jest typowe, smutne, oczywiste, pozbawione magii. Nie ma mowy o powiewie świeżości, o niecodziennej inspiracji, o motywacji, która wzniesie Cię na wyżyny…

Rozczarowanie jakie temu towarzyszy podcina skrzydła, odcina dopływ świeżego powietrza, sprowadza na twardą ziemię pospolitości. Znowu masz poczucie, że musisz wziąć udział w sztuce zbudowanej na schematach, w której nic nikogo nie zaskoczy.

Tę samą beznadzieję czują nasi uczniowie, gdy my wchodzimy w rolę typowego nauczyciela. Oczywiście odwołuję się tutaj do stereotypu pedagoga o srogiej twarzy, niezadowolonego z pracy i z życia, umęczonego, wyżywającego się na podopiecznych za własne niespełnione marzenia, zabarykadowanego typowymi odzywkami typu „Jak ty się zachowujesz?”, „Co to ma znaczyć?”, „Zrób tak jeszcze raz, to inaczej porozmawiamy”, itd. Rozumiesz o jakim typie mówię, prawda? Sądzę, że też go spotkałeś wink Jeśli nie jako uczeń, to jako kolega z pracy.

I jak tutaj za taką osobą iść? Jak zaufać, że doprowadzi nas do ciekawego miejsca, skoro sam jest nudny i przewidywalny do granic możliwości?


Przed Tobą jest jeden z rozdziałów książki „Wychowanie do osobistego rozwoju” (cz. 2.). Proponuję lekturę w takiej samej kolejności, jak w naszym podręczniku – najpierw część merytoryczna, później podsumowanie w formie rysnotki, a na deser – pomysł na lekcję.


WYJDŹ Z ROLI

Nie zrozum mnie źle. Każdy z nas pełni jakieś role i nie ma w tym nic złego. Role społeczne, których się podejmujemy to pewna odpowiedzialność, więc musimy im sprostać. Ale przejęcie odpowiedzialności wiąże się z porzuceniem roli jako maski albo jeszcze lepiej, gombrowiczowskiej formy. Chociaż jest to na pewno wygodne, bo dostajemy od razu konkretny przepis, jednocześnie staje się balastem, który, pozostając przy nomenklaturze autora „Ferdydurke”, po prostu nas upupia.


Nauczyciel lider jest w stanie przenieść swoją uwagę z dziecka jako obiektu oddziaływań, na relacje z tym dzieckiem.
A żeby skupić się na relacji, musi wyjść z roli, z formy, ze stereotypu. Nie może się barykadować typowymi zachowaniami i „odzywkami”, które nie pełnią żadnej konstruktywnej funkcji. One jedynie wywołują niechęć lub czasami nawet agresję. Nauczyciel lider chce poznać kim jest jego uczeń jako człowiek, jako indywidualna jednostka, jaki jest jego wewnętrzny świat, jest dla niego realnym wsparciem, pozostawia w życiu swojego ucznia ważny ślad.


STOSUJ KOMUNIKAT „JA”

Nauczyciel lider potrafi się komunikować ze swoim podopiecznym w taki sposób, aby on zrozumiał jego intencje. Dlaczego to jest ważne? Ponieważ w momencie, gdy my sprawdzamy jego wiedzę, naszą intencją jest zadbanie o jego rozwój, ale on odbiera to tylko jako kontrolę. Takich rozdźwięków co do jasności wysyłanych i odbieranych komunikatów jest bardzo wiele. I tutaj nie ma miejsca na obrażanie się, że my chcemy dobrze, a oni tego nie doceniają. To po stronie dorosłego jest odpowiedzialność za relacje z dzieckiem, więc to my mamy włożyć wysiłek i starania w to, aby dziecko nas odczytało tak, jakbyśmy chcieli być odczytani.

Zamień język nauczyciela dyplomaty na język osobisty.1 Mów o sobie, o swoich preferencjach, swoich oczekiwaniach, swoich celach. Zapomnij o tym, że musisz nauczyć swoich uczniów takiego, a nie innego zachowania, bo takie są normy społeczne. Powiedz im o tym, że dla Ciebie ma to wartość, nie dla świata. Przykładowo, zamiast: Jasiu, gdy wchodzimy do szkoły mówimy „dzień dobry”, bo jest taki dobry zwyczaj wśród kulturalnych ludzi, powiedz: Jasiu, chciałbym, abyś przywitał się ze mną, gdy przyjdziesz do szkoły, bo dla mnie jest to ważne, odbieram to jako wyraz Twojego szacunku. Idąc dalej: Czuję się bezradny, kiedy oddajesz mi pustą kartkę. Albo: Tego nie wiem. Na to pytanie nie potrafię Ci dzisiaj odpowiedzieć. To trudne, prawda? W ten sposób bardzo się obnażamy i boimy się narazić na śmieszność.

Mimo wszystko warto, bo jeśli będziemy w tym stylu rozmawiać z naszymi uczniami, pokażemy im, jak ważne jest zadbanie o siebie, o swoje terytorium. Nie o oczekiwania społeczeństwa, ale o własne oczekiwania. Świat jest pełen niespełnionych ludzi, rozczarowanych sobą i wszystkimi wokół. Ale z czego to wynika? No właśnie między innymi z tego, że zabijamy w dzieciach ich naturalny język osobisty (ja nie chcę, ja muszę, ja wolę to, itd.) i wpajamy im język społeczny, pełen norm i dyplomatycznych schematów. On jest bardzo przydatny i dobrze jest się nim posługiwać, ale nie zawsze i nie z każdym. Jeśli chcemy zbudować prawdziwe relacje, musimy wrócić do języka osobistego, czyli tego rodem z piaskownicy wink

O prostych komunikatach „tak” i „nie”, które my na co dzień bardzo komplikujemy i o tym, jak bardzo nie znoszą tego nasze dzieci, w krótkim wywiadzie wypowiada się Jesper Juul. Polecam Ci to nagranie.


„KIEDYŚ” BUDUJ JUŻ DZIŚ

Nauczyciel lider gdy wchodzi do klasy, widzi w swoich uczniach nie tylko dzieci, ale zaradnych, przedsiębiorczych dorosłych. Aby tak się stało, aby doprowadzić ich z punktu A do punktu B, uwzględnia drogę. Co to znaczy? To znaczy, że już podczas tej drogi pozwala dzieciom na zmianę. Nie oczekuje bezwzględnego posłuszeństwa, ale szanuje i wzmacnia ich samostanowienie o sobie. To jest trudne, ale to jedyna słuszna decyzja. Człowiekiem zaradnym nie stajesz się z dnia na dzień. I dziecko też się nim nie stanie. To proces, który jest rozłożony w czasie. Skoro w szkole się uczymy, pozwólmy naszym uczniom nauczyć się tego, co jest w życiu najtrudniejsze i najistotniejsze. Życiorys Mickiewicza będą mogły sobie doczytać w każdym momencie, ale lekcji z samostanowienia o sobie, nie nadrobią tak szybko. Chcemy, aby w przyszłości potrafiły odmówić niebezpiecznym dla nich propozycjom, aby nie pozwalały się nikomu obrażać, aby nie zgadzały się na to, co jest niezgodne z ich wartościami. Jednak myślimy o tych kompetencjach tylko w kategorii „kiedyś”. Gdy nauczamy odmiany przez przypadki chcemy, aby trenowały tę umiejętność już teraz, więc dlaczego w przypadku kompetencji miękkich jest inaczej?

Przyznaję, to jest trudne, możemy mieć wrażenie, że nie panujemy nad sytuacją, że wszystko nam się zaczyna wymykać z rąk. Bo tak się czujemy, kiedy mówimy do Zosi, aby usiadła z Jasiem, a ona odmawia. O ile łatwiej by nam było, gdyby nasze polecenie potulnie spełniła, prawda? Ale przecież Zosia i Jasiu to nie tylko obiekty do nauczania, to żywi ludzie, oni mają swoją historię, swoją relację. Może właśnie bardzo trudną, może Zosia jest przez niego wyśmiewana, więc naturalną i pożądaną wręcz reakcją z jej strony będzie odmowa, bo to oznacza, że potrafi o siebie zadbać.


BĄDŹ PRZEWODNIKIEM

Dlaczego ja w ogóle poruszam kwestię nauczyciela lidera. Niektórzy mówią, że można kogoś nauczyć śpiewać, nawet jeśli samemu się tego nie potrafi. Ja nie do końca w to wierzę. Jeśli chcemy, aby nasi uczniowie kiedyś byli ludźmi wpływu, my także nimi musimy być.

Lider ma to do siebie, że idzie pierwszy. Przewodzi. Najpierw sam sprawdza teren, pierwszy się naraża, dopiero później wprowadza w nowe rejony tych, którzy mu ufają. Tych którzy ufają – podkreślę to raz jeszcze. Za liderem nie idą masy, które mechanicznie i ślepo powtarzają to, co on im narzuca. Lidera się wybiera, to samodzielnie podjęta decyzja. Dzieci mają swoich liderów od samego początku. Jeśli jest wśród nich nauczyciel, zauważ, że nie jest nim każdy. Poza tym, zaobserwowałam jeszcze jedno zjawisko. Zazwyczaj w danej szkole jest tylko kilku nauczycieli, za którymi „dzieci pójdą jak w dym”. Nie każdy dobry nauczyciel jest liderem i wcale nie jest powiedziane, że musi nim być. Podobnie uważam też w kwestii wychowawstwa. Nie każdy nauczyciel powinien pełnić funkcję wychowawcy, chociaż każdy nauczyciel wychowawcą jest. Ale to dwie różne kwestie i temat na odrębną dyskusję, a może i nawet materiał na książkę wink

Ideą wszystkich rodziców i wszystkich pedagogów, jest, aby ich dzieci w przyszłości były po prostu dobrymi ludźmi. Jak to zrobić? Odpowiem na to pytanie fragmentem wypowiedzi Jesprea Juula, którą przeczytałam w jednym z wywiadów:

Na początek musimy zdać sobie sprawę, że większość z tego, co nazywamy „edukacją w rodzinie” i wychowywaniem dzieci, to strata czasu. To też frustruje rodziców, bo to nie wychowuje dzieci. Tym, co naprawdę wychowuje nasze dzieci, jest to, co robimy, jak się zachowujemy i kim jesteśmy ze sobą nawzajem, z nimi itd. To jest najważniejsza część wychowania. Potem jest socjalizacja, czyli to, jak dopasowujemy się do ról w społeczeństwie. To jest proste. To się po prostu staje. Często używam takiego przykładu: jestem Duńczykiem i adoptowałem chińskie dziecko, które ma 2 lata. Kiedy to dziecko przyjeżdża do Danii, myśli po chińsku, mówi po chińsku, ma chińskie oczekiwania. Dwa lata później to duńskie dziecko. Więc nigdy nie ważcie się oceniać zdolności dzieci do adaptacji. One zrobią wszystko, żeby się dopasować. A jeśli się to nie udaje, to dlatego, że z jakiegoś powodu cierpią. Dzieci do piątego roku życia nie potrzebują wychowywania. Potrzebują przyjaznego przewodnictwa. Kiedy dziecko ma 2 lata i chce się wspiąć na dach domu po drabinie, potrzebuje kogoś, kto powie mu: „Wiesz, to jest bardzo wysoko i to niebezpieczne. Jeśli chcesz, mogę iść z tobą”. Albo: „Wiesz, musisz poczekać, żeby to zrobić” zamiast mówić NIE albo karać dziecko. Tego potrzebują. I naprawdę myślę, że jedyne, o czym powinni myśleć rodzice, to to, że dostajesz to, co dajesz. Jeżeli dasz dzieciom przyjaźń (nie mówię o zachowywaniu się jak dziecko, co też czasem jest miłe, ale traktuj je tak, jak traktujesz najlepszego przyjaciela) – one zrobią dokładnie to samo. Opowiem krótką historię, którą widziałem w Sztokholmie ostatnio. Czekam, żeby przejść przez ulicę, czekam na zielone światło. Matka i jej sześcioletni syn nadjeżdżają na rowerach. Syn odkrywa, że matka nie zauważyła, że jest czerwone światło. Więc kładzie rękę na jej ramieniu i mówi: „Mamo, jest czerwone”. A ona mówi: „Ups, przepraszam”. Potem 15 sekund ciszy, kiedy nikt nic nie mówi i on się odzywa: „Tak myślałem, że się zamyśliłaś i nie zauważyłaś, że jest czerwone”. A ona odpowiada: „Miałeś rację, zamyśliłam się. Dziękuję ci”. Stałem tam wśród 50 dorosłych osób i wszyscy płakali. Bo ten chłopiec mówił tak pięknie.

Dlaczego?

Bo w ten sposób mówi do niego jego matka. I w ten sposób dzieci się uczą.2


UŻYWAJ LUSTRA

Kiedy przygotowywałam się do napisania tego rozdziału, zebrałam bardzo pokaźną literaturę, zarówno tę adresowaną typowo do nauczycieli, jak i pozycje pomocne w budowaniu autorytetu managera, bo jak wiecie, bardzo cenię sobie marketingowe podejście do instytucji szkoły i nauczyciela w ogóle. Oczywiście przeczytałam te wszystkie książki. Niektóre od deski do deski, niektóre tylko pobieżnie przejrzałam, ale jak widzisz, bibliografia jest co najmniej skromna.

Gdy czytałam wspomniane sposoby na…, gotowe rozwiązania, etyczne techniki, zarysy zarządzania, przepisy na… czułam dokładnie to samo rozczarowanie, o którym wspomniałam Ci we wstępie. W mojej głowie kłębiły się myśli – to wszystko już było, to nie działa, to jest sztuczne, to przerysowane, to wyreżyserowane i nieautentyczne. Z pewnością znasz to uczucie, gdy czekasz na coś, co Cię obudzi, co wyrwie z zaklętego koła utartych sposobów na…, a tu nic z tego, znowu papka.

Dlatego właśnie zdecydowałam się na filozofię Jespera Juula, która nie daje żadnej gotowej recepty, nie jest poradnikiem, ale jednocześnie inspiruje jak żadna inna. Gdyby istniał przepis na idealnego przywódcę, przypuszczam, że większość z nas byłaby liderami, a przecież tak nie jest. Poza tym, taka sytuacja byłaby skrajnie nienaturalna, bo autorytet to coś więcej niż zespół cech, zachowań i kompetencji. Lider wprowadza zmianę i sam jest zmianą, bo tylko prawdziwy przywódca rośnie wraz z tymi, którzy za nim idą. Rodzic wpływu i nauczyciel wpływu uczy się wraz ze swoimi dziećmi.

Zatem jedynym wytrychem jest spoglądanie w lustro. Sprawdzanie kto jest po tej drugiej stronie, pytanie się siebie – kim ty naprawdę jesteś? Ty, nie rola, którą pełnisz. Jesteśmy przyzwyczajeni do metod, technik, wskazówek, najlepiej jeszcze wypunktowanych i czujemy frustrację, gdy nie dostaniemy gotowego rozwiązania. Ja też w pierwszym momencie to poczułam, ale prawda i niezwykła mądrość płynąca z filozofii tego duńskiego terapeuty i pedagoga dała mi spokój i poczucie powrotu do źródeł, do tego co najważniejsze, do relacji.

Dzieci nie uczą się od tych, których nie lubią. Znasz to zdanie, prawda? Jakiś czas temu zawojowało Internetem. Niektórzy mówią, że nauczyciel nie jest do kochania ale do nauczania. Gdy zaczynałam pracę w tym zawodzie, poszłam do mojej polonistki i przyjaciółki zarazem z prośbą o radę. Pytałam, jak mogę zbudować swój autorytet, co konkretnie muszę robić, jak się zachowywać, jak mówić, itd. Po prostu oczekiwałam gotowego przepisu na to, jak nie dopuścić do sytuacji posiadania kosza na głowie wink Byłam przygotowana na konkretny wykład, a usłyszałam tylko jedno zdanie: Kasiu, oni muszą Cię najpierw pokochać, wtedy zdziałasz wszystko. Jedno zdanie, a mieści się w nim cała filozofia bycia liderem. Przekonałam się, że ta metoda działa. Powiem więcej, nie tylko dzieci nie uczą się od tych, których nie lubią, ale NIKT nie uczy się od tych, którzy nie są mu bliscy, dorośli też nie.

Spójrz w lustro i sprawdź, czy można Cię lubić, czy jesteś spójny wewnętrznie, czy to co mówisz i to co robisz stanowi jedność. Warunkiem efektywności w takim kontekście jest dbanie o siebie, o swój rozwój, o swoją drogę, o swoją relację, o swój punkt widzenia rzeczywistości. Bo tylko to, co jest autentyczne, jest godne naśladownictwa. Jeśli my w coś nie wierzymy, to czy możemy tego uczyć innych?


BĄDŹ ODPOWIEDZIALNYM WIZJONEREM

Dotykam przyszłości, uczę. To moja ulubiona definicja zawodu nauczyciela. Krótka, ale zawiera w sobie wszystko. Nauczyciel lider myśli o przyszłości, przede wszystkim o przyszłości swoich uczniów. Wyposaża w kompetencje, które uzdalniają do bycia samodzielnym, zaradnym, przedsiębiorczym, spełnionym i szczęśliwym człowiekiem. Ma wizję i nie boi się jej realizować, wykracza poza schematy, jest zawsze kilka kroków przed innymi. Widzi więcej i dalej, nie zawęża perspektywy tylko do szkolnych murów, nie naucza do egzaminu ale do życia, nie daje gotowych rozwiązań, ale inspiruje. Styl wizjonerski, dzięki temu, że nie jest sztywny, że nie ma gotowych rozwiązań, pozwala na nową koncepcję w sytuacji kryzysu.

Nie bój się odważnych rozwiązań i dalekosiężnych planów. Zawężając swoje pole działania, sam bojkotujesz wpływ, jaki mógłbyś wywrzeć na swoim uczniu.

 


Dzieci dostosowują się do wizji nauczyciela,
a wiara nauczyciela determinuje wyniki ucznia.

 

W podtytule tego rozdziału użyłam przymiotnika „odpowiedzialnym”. Nie dlatego, aby wizja była ostrożna i zapobiegawcza. Wtedy nie byłaby wizją. Chodzi mi tutaj o odpowiedzialność za siebie, która jest podstawową cechą przywództwa. Tylko Ty jesteś odpowiedzialny za to, jak wygląda Twoje życie, tylko Twoje wymówki Cię ograniczają. Tylko Ty jesteś odpowiedzialny za to, jakim jesteś nauczycielem, tylko Ty decydujesz o tym, jaki wywierasz wpływ na swoich uczniów. To Ty decydujesz o tym, czy jesteś rozczarowaniem, czy nadzieją.


POMYSŁ NA LEKCJĘ


MISJA LEKCJI:

  • zapoznanie uczniów z cechami dobrego lidera,
  • wzmocnienie przekonania o wartości pracy zespołowej i roli wspierającego lidera,
  • przekonanie, że każdy jest człowiekiem wpływu, od nas tylko zależy jakim i w jakim stopniu.


MATERIAŁY:

  • laptop, rzutnik, głośniki,
  • muzyka Lindsey Stirling Dubstep vs skrzypce,
  • filmik: Chodzenie po bagnach wciąga ...,
  • kapelusz,
  • kolorowe karteczki z cechami i antycechami lidera (patrz pkt. 1. w części drugiej),
  • muzyka: Lindsey Stirling Something Wild,
  • duży arkusz szarego papieru,
  • czarny marker, klej do papieru,
  • krótka animacja: AIME Global's Launch Film Cogs,
  • karteczki z wyrazami lub obrazkami (patrz pkt. 9. w części drugiej),
  • „tabliczki” z napisami: BOISKO, SZKOŁA, OGRÓD,
  • kartki z wydrukowanymi poleceniami (patrz pkt. 10. w części drugiej),
  • duży słoik,
  • karteczka do naklejenia na słoik Jestem człowiekiem wpływu,
  • mała karteczka dla każdego ucznia w klasie,
  • muzyka Hillsong UNITED, Heaven Knows,
  • sznurek, nożyczki,
  • apaszki i jabłka dla wszystkich uczestników (patrz pkt. 12. w części drugiej).


PROPONOWANY PRZEBIEG ZAJĘĆ:


Część pierwsza

1. Pozbądź się z sali stolików i krzeseł, a w zamian rozłóż maty.

2. Poproś, aby uczniowie ustawili się w kręgu. Poinformuj ich, że teraz będziecie się bawić w dyrygenta. Upewnij się, czy wszyscy znają zasady gry. Jeden chętny opuszcza salę.

3. Włącz muzykę i wskaż dyrygenta.


Kilkakrotnie zmieniajcie dyrygującego, aby wszyscy chętni mogli spróbować swoich sił.

4. Wskaż uczniom miejsce do siedzenia, które dla nich wcześniej przygotowałeś i włącz filmik (do 3. minuty).


Po projekcji zadaj uczniom pytania:

  • Za kim poszliby po takim bagnie?
  • Jakie cechy musiałaby mieć osoba, która by ich poprowadziła?
  • Jak musieliby się czuć w towarzystwie takiej osoby?

Prawdopodobne odpowiedzi: Za kimś, komu ufam, kto jest kompetentny, kto zna drogę, kto zna cel, komuś, kto ma jakąś wizję, kto mnie zmusza, kto idzie pierwszy.

5. Podaj temat lekcji:

O BUDOWANIU MĄDREGO PRZYWÓDZTWA I WYWIERANIU AUTENTYCZNEGO WPŁYWU.


Część druga

1. Powiedz uczniom, aby wstali i złapali swoją karteczkę. Włącz muzykę: Lindsey Stirling Something Wild .Stań na biurku i wysyp z kapelusza (z jak największej wysokości) kolorowe karteczki z cechami pozytywnymi i cechami antylidera. Zadbaj o to, aby każda z cech była napisana podwójnie (na dwóch kartkach). Zaznacz, że te karteczki będą jeszcze dzisiaj potrzebne, więc prosisz, aby pozostały w nienaruszonym stanie.


CECHY POZYTYWNE: (cechy wybitnego lidera wg Daniela Golemana)

  • samoświadomość emocjonalna (zna i rozumie swoje emocje),
  • emocjonalna kontrola (potrafi zachować stoicki spokój w każdej sytuacji),
  • ukierunkowanie na osiąganie celów (jest wymagający w stosunku do siebie i do innych),
  • optymizm (zawsze widzi szansę a nie zagrożenie),
  • zdolność adaptacji (potrafi być elastyczny, dostosowuje się do zmieniających się warunków),
  • empatia (potrafi rozpoznać i współodczuwać niewypowiedziane emocje),
  • świadomość organizacyjna (wyczuwa powiązania między ludźmi, relacje ich łączące i potrafi to wykorzystać w konstruktywny sposób),
  • umiejętność oddziaływania (to człowiek, który wywiera wpływ na innych),
  • nauczanie i przewodzenie (jest nauczycielem i mentorem, rozwija zdolności ludzi, którym przewodzi, dba o to, aby wzrastali),
  • zarządzanie konfliktami ( jest negocjatorem i mediatorem, każdy mu ufa),
  • inspirowanie (zaraża innych swoją energią, pasją, pracowitością, kreatywnością),
  • umiejętność pracy zespołowej (tworzy atmosferę przyjaznej wspólnoty, budzi szacunek).


CECHY NEGATYWNE:

  • dominacja (zawsze ma ostatnie zdanie),
  • ostrożny (boi się nowości, niechętnie podejmuje wyzwania),
  • uległość (jest podatny na wszelkie sugestie),
  • niska tolerancja na stres (każda nowa sytuacja go stresuje, przeżywa każdy konflikt w zespole),
  • powolne podejmowanie decyzji (zwleka z każdą decyzją, nie czuje się osobą decyzyjną).


2. Kiedy już każdy z nich będzie trzymał w rękach papierową zdobycz wink, poproś, aby potraktowali je jak kotyliony i odnaleźli swoją parę. Jeśli chcą, mogą sobie zatańczyć wink


3. Gdy muzyka już ucichnie, powiedz, aby jedna osoba z pary stanęła do drugiej tyłem i puściła się do tyłu. Druga osoba musi ją asekurować i złapać tuż nad ziemią. Jeśli osoba, która „spada”, nie zgięła nóg w kolanach i nie próbowała się sama asekurować, to znaczy, że darzy swojego partnera dużym zaufaniem. Gdy ćwiczenie zostanie wykonane, następuje zmiana ról.


4. Poproś uczniów, aby opowiedzieli o tym, jak się czuli – w jednej i w drugiej roli. Porozmawiajcie na temat tego, jak ważne jest, aby lider budził zaufanie.


5. Uczniowie klasyfikują cechy lidera (te na swoich karteczkach) jako pozytywne lub negatywne (wzór w pkt. 1. części drugiej). Następnie, jedna chętna osoba kładzie się na dużym arkuszu szarego papieru, a Ty odrysowujesz markerem jej kontury (tą osobą może być przewodniczący klasy, ale nie jest to konieczne). Nad rysunkiem zapisz wielkimi literami CECHY POZYTYWNEGO LIDERA, a uczniów poproś o przyklejenie karteczek. Ci, którzy dysponują kartkami z cechami negatywnymi, majką utrudnione zadanie, ponieważ będą musieli je przekształcić w pozytywy i zapisać na arkuszu.

Przykładowo:

  • zamiast ostrożny – nie boi się zaryzykować, lubi nowości, a wyzwania go mobilizują


6. Zapytaj uczniów czym się kierują, gdy muszą zadecydować, kto obejmie stanowisko przewodniczącego szkoły.

Z pewnością opowiedzą o kampanii, o tym, że wybierają najciekawsze oferty, że zwracają uwagę na zmiany, które kandydat chce wprowadzić w szkole. Zatrzymaj się właśnie na tych przywołanych „zmianach”. Zapytaj, dlaczego jest dla nich takie ważne.


7. Zaprezentuj uczniom krótką animację.


Wnioski: Lider musi mieć wizję, musi przewodzić, iść pierwszy, pokazywać dobry przykład, zmieniać rzeczywistość na lepszą. Mądry lider buduje i tworzy coś nowego, dostrzegając przy tym drugiego człowieka.


8. Wybierz trzech liderów. Ich zadaniem będzie zaktywizowanie grupy i przewodzenie jej w określonym zadaniu. Niech staną sobie obok Ciebie.

Do kapelusza włóż karteczki z wyrazami (lub obrazkami):

mecz, rozgrywający, piłka, faul, siatka, kosz, aut, trener,
biurko, książka, zeszyt, pióro, wychowawca, farby, biblioteka, świadectwo,
doniczka, róża, marchewka, grabie, kosiarka, taczki, altanka, grządki.

Każdy uczeń niech wylosuje jedną. Następnie wręcz liderom tabliczki z napisami: BOISKO, SZKOŁA, OGRÓD i poproś pozostałych uczniów, aby odnaleźli swojego lidera.


9. Gdy powstaną trzy grupy, wyznacz każdej z nich odrębną przestrzeń w sali na wykonanie zadania. Liderom wręcz wydrukowane polecenie.

Grupa BOISKO – Wymyślcie jakąś innowację, którą można byłoby wykorzystać na boisku. To może być jakaś taktyka, nowy sport lub nowoczesny sprzęt, a może strój. Twoim zadaniem jako lidera będzie wyłonić najlepszy pomysł i każdemu członkowi grupy przydzielić zadanie, w którym będzie czuł się najlepiej, w którym się sprawdzi, w którym wykorzysta swój talent. Następnie, będziesz musiał koordynować pracę, a dodatkowo (w czasie gdy Twój zespół będzie pracował) przygotuj wyjaśnienie, dlaczego dokonałeś takiego podziału ról. To bardzo ważne, ponieważ tym punktem rozpocznie się Wasza prezentacja. Przykładowo: Ani powierzyłem zareklamowanie nowego produktu, ponieważ ma talent krasomówczy i świetnie się czuje w wystąpieniach publicznych. Natomiast Piotrek zajął się stworzeniem odpowiedniej nazwy, gdyż tylko on wymyśla tak zaskakujące neologizmy.

Grupa SZKOŁA – Wymyślcie jakąś innowację, którą można byłoby wykorzystać w szkole. To może być jakaś reforma edukacji, nowy przedmiot nauczania, odkrywcza metoda, nowoczesny mundurek czy jakiś sprzęt ułatwiający uczenie się. Twoim zadaniem jako lidera będzie wyłonić najlepszy pomysł (…)

Grupa OGRÓD – Wymyślcie jakąś innowację, którą można byłoby wykorzystać w ogrodnictwie. To może być jakiś nowy gatunek rośliny ozdobnej, nowoczesny sprzęt, genialny sposób nawadniania, a może super praktyczny strój dla ogrodnika. Twoim zadaniem jako lidera będzie wyłonić najlepszy pomysł (…)


10. Podczas prezentacji, lider przemawia z kapeluszem na głowie. Gdy wszystkie grupy zaprezentują wyniki swojej pracy, podsumujcie ćwiczenie.

Poproś, aby liderzy opowiedzieli o swoich wnioskach i odczuciach, a później członkowie ich grup. Zapytaj, czy bez lidera byliby w stanie wykonać to zadanie.

Wnioski: Dobry lider dostrzega talenty swojego zespołu i potrafi je wykorzystać. Przywódca to ktoś, kto scala i motywuje. Każdy z nas jest człowiekiem wpływu. Od nas tylko zależy, jakim i w jakim stopniu.


11. Wręcz liderom apaszki i poproś, aby zawiązali oczy wszystkim członkom swojej grupy. Następnie, niech przyniosą cztery krzesła i stworzą kwadrat, który połączą sznurkiem w ten sposób, aby członkowie grupy znaleźli się w zamkniętym terenie. Teraz niech każdy lider rozłoży na podłodze jabłka (ilość równa ilości uczestników), w różnych miejscach, ale w obrębie zamkniętego terenu. Gdy już wszystko zostanie przygotowane, poinformuj, że każda drużyna musi zebrać wszystkie jabłka. Czas wyznaczony na to zadanie wynosi 5 minut. Członkowie grup mają słuchać swoich liderów, a oni mają im jak najlepiej przewodzić.3


12. Gdy czas minie (proponuję ustawić alarm), członkowie grup ściągają apaszki z oczu i obserwują swoje położenie. Gdy emocje opadną, a jabłka zostaną zjedzone, należy podsumować ćwiczenie. Zapytaj:

  • Jak się czuli uczestnicy?
  • Jak się czuł lider?
  • Jakie lidera wskazówki okazały się najbardziej pomocne?
  • Co przeszkadzało w wykonaniu zadania?

Część trzecia

1. Poproś uczniów, aby każdy z nich zapisał na małej karteczce jakiś pozytywny wpływ, jaki wywarł na kimś w swoim życiu. To może być nawet coś pozornie niewielkiego, np. zachęciłem kolegę, aby wyszedł ze mną na podwórko zamiast grać na komputerze.


2. Następnie wszystkie te karteczki wrzućcie do dużego słoja.


3. Włącz muzykę i odczytaj je na głos, jako dowód, że każdy człowiek ma wpływ, nie tylko na siebie, ale i na ludzi, którzy go otaczają.


4. Na słoju przyklej napis Jestem człowiekiem wpływu i postaw go w widocznym miejscu smile

 

Jeśli podoba Ci się taki pomysł na lekcję, polecam Ci zestaw dwudziestu trzech podobnych scenariusz, przy czym każdy z nich traktuje o innej kompetencji miękkiej.

 

Pierwszą część możesz zakupić tutaj.

Drugą część możesz zakupić tutaj.

Spis treści części pierwszej

Spis treści części drugiej

 


ŹRÓDŁA:

1 Cały rozdział został napisany pod wpływem inspiracji książek autorstwa Jespera Juula, w szczególności skupiłam się na pozycji Twoje kompetentne dziecko. Dlaczego powinniśmy traktować dzieci poważniej.

2 Dzieci nie potrzebują wychowania, ale przyjaznego przewodnictwa, z Jasperem Juulem rozmawia Alicja Sajewicz z Radia Plus, http://dziecisawazne.pl/jesper-juul-dzieci-nie-potrzebuja-wychowania-ale-przyjaznego-przewodnictwa/.

3 To dynamiczna gra menedżerska, zaczerpnięta z portalu Traninig Projects http://www.szkolenia-menedzerskie.pl/przywodztwo, pokazująca jak ważna w zespole jest rola lidera. Ćwiczenie to uwidacznia wpływ przywódcy na efektywność zespołu i zdolność realizacji celu.

 

Katarzyna

Autorka bloga