SWOJE CELE WYTYCZAJ W CISZY. Metafora zielonego nosa


Chcę mieć zielony nos – gdybym powiedziała Ci, że to jedno z moich marzeń na rok 2018, co byś sobie o mnie pomyślał?

A gdybym powiedziała, że chcę schudnąć albo rzucić palenie? Brzmi już lepiej, prawda? Bardziej racjonalnie i normalnie.

Dlaczego posiadanie zielonego nosa jest gorszym marzeniem od chęci zrzucenia 20. kilogramów?

Czytaj więcej...

CAŁOROCZNE WYZWANIE CZYTELNICZE, ale o co chodzi?


Ani tytuł, ani nazwisko autora nigdy nawet nie obiły mi się o uszy, ale nic tam. Decyzja została podjęta. Przez jedną i drugą stronę. Najostrożniej jak mogłem wziąłem książkę do ręki i przekartkowałem ją, wprowadzając w trzepot jej strony. Opuściwszy swą klatkę, wreszcie wolna rozbłysła fajerwerkiem złotego pyłu. W pełni zadowolony z wyboru ruszyłem labiryntem w drogę powrotną, ściskając książkę pod pachą i nie kryjąc radości. Byłem święcie przekonany, że ta książka czekała na mnie już od dawna, bardzo możliwe, że czekała na mnie zanim w ogóle przyszedłem na świat.

Carlos Ruíz Zafón Cień Wiatru


I o to właśnie chodzi w czytaniu. Trafić na książkę tę najważniejszą dla nas. Nie tę uznaną, nie tę na listach lektur, ale tę, która dla nas, w tym właśnie życiowym momencie jest ważna.

Czytaj więcej...

WYZWANIE CZYTELNICZE


Dobre działania wykonywane konsekwentnie potrafią przynieść rewelacyjne rezultaty. Tylko to, co robimy codziennie ma znaczenie. Czasami przeceniamy to, czego możemy dokonać przez miesiąc, a nie doceniamy, jak wiele możemy zrobić w ciągu roku.

Czytaj więcej...

KAJDANY PARADYGMATU NAUCZYCIELA


Aby zrealizować misję swojego życia, musimy być wolni – piękne i prawdziwe.

Mam związane ręce – słyszane znacznie częściej i chociaż stojące w totalnym przeciwieństwie do zdania pierwszego, nie jest kłamstwem. Dopóki myśli nie są wolne, jesteśmy więźniami.

Czytaj więcej...

ZARAZIĆ CZYTANIEM – pomysł na pracę z lekturą i Canvą


Moje pokolenie zaczytywało się w książkach na śmierć. Co gorsza, moje pokolenie wierzyło w książki (…) W moich okolicach, w moich sferach czytanie książek to był pierwszy, a może ostatni stopień do piekieł. Moi mentorzy życiowi traktowali książkę jak szatana. Więc te książki, które były oknem na świat i oknem w niebie, połykaliśmy gorączkowo w dzień i w nocy, kryjąc się przed najbliższymi.
I każdą książkę przechorowaliśmy ciężko, bo wierzyliśmy każdej książce.*

Czytaj więcej...

SPÓJRZ NA SIEBIE JAK NA FIRMĘ – pomysł na lekcję wychowawczą (część 2.)


Szkoła powinna wypuszczać spod swoich skrzydeł przedsiębiorców, a nie tylko samych pracowników. Ludzi twórczych i samodzielnych. Póki co, sytuacja jest odwrotna. Nasi uczniowie doskonale potrafią odtwarzać, są mistrzami w rozwiązywaniu testów, ale gdy dostaną czystą kartkę i mają ją zapełnić tym, co dla nich ważne, często oddają ją w nienaruszonym stanie.

Czytaj więcej...