TULIPANOWA GORĄCZKA, czyli pomysł na niebanalne opowiadanie na polskim (część 1.)


Jest jesień, a ja zamiast z jarzębiną, wyskakuję z tulipanem! Tak, wiem, bardzo niepraktycznie wink Ale nie mogłam się powstrzymać. „Tulipanowa gorączka” mnie uwiodła! Kto widział ten film, wie o czym mówię wink Niekoniecznie polecam do obejrzenia w całości w szkolnych murach wink, ale nie mogłam się powstrzymać przed napisaniem scenariusza zajęć, jaki jeszcze w sali kinowej wyświetlił się w mojej głowie.

Opowiadanie to forma, która teoretycznie do trudnych nie należy, ale praktycznie rodzi wielkie schody. Moim zdaniem to kwestia inspiracji. Gdy podamy jej wystarczającą ilość, opowieść rodzi się sama. Mam nadzieję, że ta lekcja dostarczy Twoim uczniom potrzebnych bodźców. Oczywiście to tylko propozycja, którą możesz modyfikować w dowolny sposób.


MATERIAŁY:

* tulipany (ilość równa ilości uczniów w klasie),
* laptop, rzutnik, głośniki,
* kartki na „kapustę”,
* fragment eseju Zbigniewa Herberta Tulipanów gorzki zapach (patrz pkt. 6),
* zwiastun filmu Tulipanowa gorączka.


PRZEBIEG ZAJĘĆ:

1. Stań w drzwiach do sali i witając uczniów, wręcz każdemu świeżego tulipana. Z pewnością będą nieco zdziwieni, więc zaznacz, że to nie tylko prezent, ale ważny eksponat potrzebny do lekcji wink Uprzedź, że dzisiejsze zajęcia wprowadzą ich do samodzielnego zredagowania opowiadania, którego motywem przewodnim będzie tulipan.

2. Gdy już wszyscy usiądą, poproś, aby zamknęli oczy i wzięli tulipany w swoje dłonie. Niech poczują jego delikatną fakturę. Ty włącz muzykę. Po chwili pozwól otworzyć oczy i złapać pióra wink Niech każdy samodzielnie stworzy bank epitetów (przymiotników) tulipana odwołujący się do zmysłów dotyku i zapachu.

Przykładowo: aksamitny, mięsisty, zmysłowy, delikatny, żywy.

3. Poproś kilku uczniów o odczytanie bazy słownictwa.


4. Wyświetl zdjęcie kobiety z tulipanami, włącz muzykę i poproś, aby w parach zatytułowali fotografię.

5. Gdy wszystkie pary zaprezentują wyniki swojej pracy, przejdźcie do kolejnego etapu – pracy zespołowej. Zagrajcie w „kapustę”. Przygotuj dla każdego ucznia czystą kartkę papieru A4. Niech każdy zapisze na niej dane na temat miejsca, czasu i bohatera opowieści, której jednym z kadrów byłaby fotografia kobiety z tulipanami.

Przykładowo: koniec XX wieku, miejscowość pod górami, nieszczęśliwie zakochana młoda dziewczyna

Ty zacznij pierwszy. Zrób kulkę z zapisanej przez siebie kartki i rzuć kolejnej osobie, która dołoży do niej swoją propozycję. I w ten sposób cała klasa stworzy „kapustę” wielu możliwości. Oczywiście koniecznie przeczytajcie je na głos. To będzie genialna inspiracja smile


6. Przeczytaj uczniom fragment eseju Zbigniewa Herberta, który przybliża zjawisko tulipanowej gorączki i wytłumaczy, dlaczego akurat ten kwiat jest motywem przewodnim lekcji. Tutaj możesz znaleźć pdf-a z całością utworu. Ja wybrałabym taki: (i czytałabym go z podkładem muzycznym), ponieważ nie zdradza całej historii (którą dość wiernie zekranizowano), ale tylko zarysowuje obraz tulipanowej psychozy i inspiruje do tworzenia własnej wersji wydarzeń.

Oto historia jednego z ludzkich szaleństw.

W opowieści tej nie będzie trawiącego pożaru wielkie miasto nad rzeką ani rzezi bezbronnych, ani zalanej porannym światłem rozległej równiny, gdzie uzbrojeni jeźdźcy spotykają innych jeźdźców, aby u schyłku dnia, po morderczej bitwie okazało się, który z wodzów zasłużył na skromne miejsce w historii, pomnik z brązu lub, przy mniejszym szczęściu, dał swe imię jakiejś bocznej uliczce przedmieścia nędzy. Nasz dramat jest skromny, mało patetyczny, daleki od słynnych dziejowych krwotoków. Bo wszystko zaczęło się niewinnie, od kwiatu, od tulipana, który – jakże trudno to sobie wyobrazić, rozpętał zbiorowe i nieokiełznane namiętności.

Co więcej, dla tych, którzy zajmowali się tym fenomenem, najbardziej zdumiewający był fakt, że owo szaleństwo dotknęło naród oszczędny, trzeźwy, pracowity. Nasuwa się pytanie, jak do tego doszło, że w oświeconej Holandii, a nie gdzie indziej, mania tulipanowa osiągnęła tak zatrważające rozmiary, wstrząsnęła podstawami solidnej gospodarki narodowej i wciągnęła w gigantyczny hazard przedstawicieli wszystkich warstw społecznych. (…)

Transakcje cebulkami tulipana odbywały się w oparach piwa, jałowcówki i baraniny, to znaczy w gospodach, zajazdach, tawernach. Niektóre z nich miały specjalnie do tego celu przeznaczone pokoje. Były to jakby kluby czy też zorganizowane filie dobrze zakonspirowanej giełdy. Walka o każdą cenną odmianę tulipana musiała być zażarta. Jeśli ubiegało się o nią kilku nabywców, ten, który pragnął ich przelicytować, dodawał do i tak wygórowanej już ceny, karetę z parą koni.

Cały kraj pokrywa sieć mniej lub bardziej znanych, sekretnych i prawie jawnych „jaskiń” tulipanowego hazardu. Nie ma w tym żadnej demonicznej siły, ale prosta reguła każdej „wielkiej gry”, każdego potężnego nałogu – wciągnąć, usidlić jak największą liczbę osób. Ponieważ szaleństwa nie można uzasadnić logicznie, trzeba mieć na obronę mocną statystykę – tak robią wszyscy albo prawie wszyscy, nawet politycy. Wyeliminować, pokaźnie zmniejszyć liczbę tych, którzy stoją z boku, przyglądają się krytycznie, psują zabawę. Świat maniaków tulipanowych dąży do tego, żeby stać się światem totalnym. (…) *


Podaj temat lekcji: TULIPANOWA GORĄCZKA, czyli szukamy pomysłu na niebanalne opowiadanie.

7. Poproś uczniów, aby pod tematem zajęć stworzyli krótki plan swojego opowiadania, a raczej zebrali kilka danych.

Czas akcji:
Miejsce akcji:
Główny bohater:
Motyw przewodni: tulipan – to jedyny element, który zostaje im z góry narzucony. Ale muszą go dookreślić, to znaczy powiązać jakąś nicią z bohaterem.

8. Kilku uczniów niech zaprezentuje swoje wstępne pomysły na opowiadanie.

9. Zaznacz, że w procesie pisania takiej formy jaką jest opowiadanie, bardzo ważne jest dookreślanie szczegółów. Podkreśl, że autor opowiadania jest twórcą miejsca, czasu, bohaterów i historii. A każdy z tych elementów musi być ze sobą powiązany nicią, która scala. W tworzeniu takich „szwów” pomaga motyw przewodni, np. tulipan.

10. Na koniec zajęć podaj uczniom dokładne źródło odczytanego fragmentu eseju Herberta, być może znajdą się tacy, którzy będą chcieli sięgnąć po cały tekst. Zaznacz, że stał się on inspiracją dla wielu twórców, nawet filmowych i zaprezentuj zwiastun filmu „Tulipanowa gorączka”.


W drugiej części lekcji będzie już bardziej praktycznie, np. o budowaniu oblicza czy psychologii postaci.

Zdecydowany? Zarazisz swoich uczniów tulipomanią? wink

 

                                                                                                                               


* Zbigniew Herbert, Tulipanów gorzki zapach, w: Martwa natura z wędzidłem, Warszawa 2003.

 

Katarzyna

Autorka bloga