„DRZEWO DARÓW” – lekcja wychowawcza inspirowana książką


„Drzewo darów” to chyba najkrótsza książka, jaką czytałam. Z pewnością jest to książka, której znaczenia mnożą się w głowie bez końca. Książka, która nie daje spokoju. Każde jej słowo to akord, który szarpie najdelikatniejsze struny ludzkiej duszy.

Gdy ją przeczytałam po raz pierwszy, od razu wiedziałam, że jest to opowieść, która musi trafić do moich uczniów. Ale nie potrafiłam z niej napisać scenariusza lekcji. Ona się wymyka spod każdego planu…

Zatem, przed Tobą błyska zaledwie maleńka iskierka, pokazująca jak można zacząć takie spotkanie z uczniami w cieniu tego niezwykłego drzewa. Ale tylko Ty możesz poprowadzić ich dalej, widząc, jak głęboko w ich serca trafiła ta opowieść.


1. Przed lekcją przygotuj na środku sali stolik, a na nim: kasztany, żołędzie, jabłka, liście, korę z drzewa, gałązki. Przykryj to wszystko jakimś kocem piknikowym lub chustą.


2. Poproś, aby dwoje ochotników wyszło z sali. Zawiąż im oczy. Zaproś do sali, gdy już stół będzie odkryty, a Ty poinformujesz pozostałych uczniów, że zdaniem ochotników będzie odgadnięcie za pomocą dotyku, jakich przedmiotów dotykają. Oczywiście nie wolno podpowiadać.


3. Włącz uczniom film i poproś, aby go zatytułowali.


4. Pokaż książkę, która będzie bohaterem dzisiejszej lekcji „ Drzewo darów”.

Dwa słowa kluczowe przewijające się przez lekcję to: „drzewo” i „dar”.


5. Zapytaj uczniów, jak rozumieją słowo „dar”. Porozmawiajcie o tym kiedy dajemy dary, czy jest to czymś uwarunkowane, czy oczekujemy czegoś w zamian.


6. Przeczytaj na głos książkę „Drzewo darów”. Najlepiej będzie, jeśli usiądziecie razem na podłodze i będziesz pokazywać uczniom ilustracje.

 

Opowieść Shela Silversteina rozpoczyna się tak:
Była sobie kiedyś jabłoń, która kochała małego chłopca. Chłopiec przychodził do niej codziennie.

 

To opowieść, która dzieje się głównie w sercach słuchaczy. Na kartach zapisanych jest niewiele zdań, ale dotykają one najczulszych strun ludzkiego serca. Opowieść o empatii, niezasłużonej miłości, o wartościach i przemijaniu.

Można też poszerzyć kontekst o ekologię i życie w zgodzie z przyrodą.

Ja proponuję pójść pierwszą ścieżką.


7. Z pewnością w głowach i sercach uczniów będą się teraz mnożyły różne pytania, może popłyną nawet łzy. Włącz im muzykę i zostaw ich z tym.


8. Postaw na środku sali prowizoryczne drzewo, np. wykonane z drutów. Poproś swoich uczniów, aby na papierowych liściach zapisali wszystkie swoje myśli i zawiesili je na drzewie.

Możesz ich ukierunkować pytaniami pomocniczymi:

  • Czym jest prawdziwa miłość?
  • Czym jest dar?
  • Kto jest dla Ciebie takim drzewem?
  • Jakie marzenia z dzieciństwa pozostały z Tobą do dzisiaj?

Usiądźcie pod tym drzewem, przeczytajcie każdą myśl i porozmawiajcie.

 

A książka kończy się tak:

– Ja już nie potrzebuje wiele – odparł chłopiec. – Wystarczy mi jakieś ciche, spokojne miejsce, żeby usiąść i odpocząć. Jestem bardzo zmęczony.

– Skoro tak – powiedziała jabłoń, prostując się jak najbardziej mogła – to zapraszam. Stary pniak to dobre miejsce, by usiąść i odpocząć. Chodź, mój chłopcze, usiądź i odpocznij.
I chłopiec usiadł.
I drzewo było szczęśliwe.

 

Proszę, poślij dalej tę opowieść.

 


 

Katarzyna

Autorka bloga