WPŁYW EMOCJI NA SPOSÓB ODŻYWIANIA SIĘ


Emocje oraz spożywanie pokarmów to nieodłączne elementy naszego życia. Mogą one „żyć” bez siebie, ale w dzisiejszych czasach niejednokrotnie ze sobą współistnieją. Odczuwamy różne stany, w tym głód i to nie tylko ten fizyczny…


CZY JEMY TYLKO WTEDY, GDY JESTEŚMY GŁODNI?

W zamierzchłych czasach uważano, że jedzenie służy wyłącznie zaspokajaniu głodu fizjologicznemu. Obecnie można przyznać, że spożywanie posiłków może pełnić również inne funkcje, np. społeczno-kulturowe (spożywanie posiłków podczas świąt oraz różnych uroczystości bądź wyjście ze znajomymi). Jedzenie też może być formą okazania uczuć i troski, co w pierwszej kolejności może nam się kojarzyć z domem rodzinnym i tzw. obiadkami u mamy. Jedzenie bywa również formą nagrody dla dzieci za ich dobre sprawowanie.

Przyglądając się bardziej wnikliwie pobudkom, dla których spożywamy pokarmy, dostrzegamy, że mogą one być różne, gdyż np.: jemy, bo akurat inni w tym momencie jedzą, albo skusił nas wygląd bądź zapach jakiegoś produktu lub jest pora drugiego śniadania, bądź też brakuje nam po prostu czegoś słodkiego do kawy. Niestety możemy mieć również zwiększoną ochotę na jedzenie, gdy jesteśmy smutni, gdy nam przykro, gdy jesteśmy zdenerwowani, gdy czujemy się samotni, gdy chcemy sobie po prostu poprawić humor, a wtedy jemy, jemy i jemy… Czasami brakuje jakiejkolwiek nad tym kontroli… Jedzenie pod wpływem stresu i nieprzyjemnych emocji może warunkować nadmierne spożywanie posiłków, a w efekcie prowadzić do nadwagi i otyłości. Dla niektórych jedzenie to jedyna droga, by uciszyć emocje, a właściwie je „zajeść”.

PDF do pobrania


Osoby reagujące w ten sposób najczęściej sięgają po produkty twarde, chrupiące i niejednokrotnie tłuste, które wymagają dokładnego przeżuwania celem chwilowego rozładowania stresu. Wiele osób sięga po słodkości, żeby się nagrodzić lub zrekompensować trudności dnia codziennego. Z uwagi na szybkie tempo życia wiele osób je w biegu nie zwracając w ogóle uwagi na jakość i ilość spożywanych posiłków. Niektórzy doświadczają depresji, podczas której ich niewłaściwy sposób żywienia pogłębia chorobę. Inne osoby w momentach odczuwania stresu nie potrafią niczego przełknąć, mają wrażenie, że żołądek im się skurczył. Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku takie długotrwałe reakcje stresowe mogą prowadzić do zaburzeń odżywiania się.


EMOCJONLANY WILK NIE CHCE TAKIEGO JEDZENIA …

Należy pamiętać, że głód emocjonalny nigdy nie zostanie zażegany jedzeniem. Emocjonalny wilk” wynika z ogromnej uczuciowej pustki, ze strachu. Sam proces jedzenia pozwala się oderwać, skupić na samym akcie spożywania posiłku, natomiast później jest jeszcze gorzej. Brzuch pęka, boli z przejedzenia, pojawiają się mdłości, oczy zachodzą mgłą i nagle jest trudno się poruszać. Potem pojawiają się wyrzuty sumienia, niekiedy z towarzyszącą autoagresją, polegającą na wciskaniu w siebie jedzenia w dużej ilości. W myślach ujawniają się nieprzyjemne określenia w stosunku do własnej osoby, albo usprawiedliwienia takiego stanu rzeczy. A później pojawia się ta sama pustka, ten sam stres i bezsilność. Jedzenie nic nie daje…

PDF do pobrania


CO ROBIĆ?

Po dokonaniu autorefleksji swoich pobudek żywieniowych warto wprowadzić dobre nawyki, które pomogą nam zniwelować bądź wyeliminować nawyk sięgania po niezdrowe przekąski bądź nadmierne spożywanie posiłków w momentach odczuwania stresu. A najlepiej będzie zająć się problemem kompleksowo, czyli zmienić styl odżywiania i codziennego funkcjonowania. Warto zainwestować w wzbogacenie swojego jadłospisu w zdrowe kompozycje posiłków bogate w kasze, pełnoziarniste pieczywo, warzywa i owoce, koktajle i soki. Rano przed śniadaniem dobrze wypić szklankę wody np. z cytryną, grejpfrutem czy miętą. W ciągu dnia należy pić soki i herbatki ziołowe, a unikać większej ilości kawy i czarnej herbaty. Zmiana powinna odnosić się również do sposobu spędzania wolnego czasu: nie przed laptopem czy telewizorem, a na świeżym powietrzu. Wszelkie rodzaje sportów są tutaj mile widziane – bieganie, jazda na rowerze, pływanie, jazda na rolkach, a także taniec i spacerowanie. Również medytacja i praca z oddechem sprawiają, że człowiek lepiej się czuje. Warto także zadbać o sferę emocjonalną, czyli dużo rozmawiać spędzając wolne chwile z najbliższymi oraz pamiętać, że relaks i odpoczynek są bardzo ważne, gdyż pozwalają utrzymać równowagę i zregenerować organizm.

PDF do pobrania


PO CO SIĘGA MOJA RĘKA?
CZY TO GŁÓD MNIE NĘKA, CZY TO Z EMOCJAMI UDRĘKA?

Zanim sięgniemy po jedzenie, zastanówmy się, co nami kieruje: czy głód fizjologiczny czy emocjonalny? Dobre rozpoznanie i analiza własnego zachowania pomoże nam zrozumieć prawdziwą przyczynę sięgania do określone produkty i zapobiec niewłaściwym nawykom żywieniowym. Warto zadać sobie wówczas pytania:

  • Czy w stresie często zdarza ci się jeść w nadmiarze?
  • Czy jesz, gdy nie jesteś głodny/głodna, lub gdy jesteś całkiem syty/syta?
  • Czy jesz po to, aby czuć się lepiej (uspokoić się, ukoić nerwy, nagrodzić, gdy jesteś smutny/smutna, wściekły/wściekła, znudzony/nudzona, masz obawy)?
  • Czy czujesz, że jedzenie jest twoim sprzymierzeńcem?
  • Czy czujesz się bezsilny/bezsilna?
  • Czy jedzenie wymyka się spod twojej kontroli?

Jeśli większość twoich odpowiedzi na powyższe pytania brzmi twierdząco, warto się mocniej zastanowić nad własnymi nawykami żywieniowymi i być może poprosić o pomoc rodzinę, przyjaciół bądź specjalistę.

 


Résumé
Drodzy nauczyciele oraz rodzice!
Pamiętajcie, że dobre nawyki żywieniowe należy wpajać również dzieciom już od najwcześniejszych lat ich życia, gdyż będą one kształtować ich nawyki żywieniowe w dorosłości.

 

artykuł:

  MONIKA SZEWCZYK-ROLA – Pedagog z zawodu i zamiłowania. Ponadto z wykształcenia: germanista, nauczyciel edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej, diagnosta i terapeuta pedagogiczny oraz arteterapeuta. Miłośniczka kształcenia ustawicznego.

rysnotki:

  VITEZSLAVA BARTOSOVA HOFFMANN – Czeszka z częściowo polskimi korzeniami, nauczyciel WF w Szkole Podstawowej nr 82 w Gdańsku, tłumacz języka czeskiego i absolutna miłośniczka sketchnotingu.

 

Katarzyna

Autorka bloga