ROZGRZEJ MÓZG przed lekcją!


Każda lekcja może być okazją do tego, żeby wprowadzać elementy ruchu. Spytasz po co? Jak to zrobić w dużej grupie uczniów? To przecież niewykonalne… A jednak…

Namawiam Was do wprowadzania na swoich lekcjach elementów ruchu, które zarówno na początku, jak i w formie przerywnika, mogą być świetnym urozmaiceniem dla Waszych uczniów. Efekty przyjdą szybko i będą zaskakujące smile

Mózg to narząd wewnętrzny, który potrzebuje tlenu, i który podobnie jak mięsień funkcjonuje lepiej, gdy się go rozgrzeje przed intensywną pracą.

W naszym mózgu jest 100 miliardów neuronów, każdy może mieć do 10 tysięcy wypustek, tzw. dendrytów, którymi łączy się z innymi komórkami. Tu zawsze trwa ruch. Miliony impulsów nerwowych pędzą po skomplikowanej sieci neuronów. Gna informacja. Jeśli jest ważna, zyskuje priorytet, puszczana jest po drodze uprzywilejowanej. Trasy najczęściej używane są stabilne, solidne, mają wiele odnóg i rozjazdów. Dobrze odżywione, wzmacniane ciągłą dostawą nowych neuroprzekaźników. Jest też sporo wątłych ścieżek, które pojawiają się i nikną – dziś są, jutro ich nie będzie. Tu nie ma miejsca dla nieużywanych tras. Tak działa pamięć.

Głęboko wierzę w to, że gdybyśmy wdrożyli do szkolnej praktyki wiedzę z zakresu neurobiologii, efekty naszej pracy z uczniami byłyby na znacznie wyższym poziomie. Dlatego właśnie zdecydowałam się na swój udział w projekcie FitEdukacja.


Każdy fakt, który chcemy przechować w naszej pamięci, zapisuje się w mózgu nowym wzorcem połączeń między komórkami. Drogi używane i ważne na trwałe wbudowują się w sieć neuronalną. Błahe, źle utrzymane, rzadko uczęszczane, znikają. By mózg był bogaty w połączenia, musimy o niego dbać. Dostarczać bodźców, emocji, przyjemności, ruchu. A to sprawiamy mu, gdy skupiamy uwagę na nowym bodźcu. Bo nasze neurony „lubią” przetwarzać informacje i doznania.


W ostatnim czasie podważono wiele praktyk i teorii dotyczących m.in. półkulowości mózgu, neuronów lustrzanych, wielorakich inteligencji czy stylów uczenia się, kinezjologii edukacyjnej. Pozwolę sobie przytoczyć słowa dr Marka Kaczmarzyka, ponieważ myślę bardzo podobnie: „…kiedy czujemy, że odkrycia naukowców wspierają nasze intuicje i pomagają zrozumieć innych i siebie, powinniśmy być równie krytyczni wobec twierdzeń sceptycznych teoretyków. Szukanie równowagi zawsze będzie naszym celem i bezpieczną zasadą opisu świata”.

Aby złapać myśl, potrzebny jest ruch. Aby myśleć, tworzyć i uczyć się – ludzie muszą się ruszać. Uczenie się, myślenie, twórczość i inteligencja to procesy nie tylko mózgu, ale całego ciała. Wielu z nas, kiedy zastanawia się nad procesem myślenia, uważa że jest on całkowicie oderwany od ciała, jakby stanowił tylko zewnętrzną oprawę.
Ciało gra integralną rolę w całej naszej aktywności intelektualnej, poczynając od niemowlęctwa, aż do późnej starości. Poprzez zmysły naszego ciała, dostarczamy do mózgu bodźce z otoczenia potrzebne do zrozumienia otaczającej nas rzeczywistości, a poprzez to możemy tworzyć nowe możliwości. Ruch znacznie zwiększa nasze możliwości poznawcze.
Współczesna nauka pomaga nam w uznaniu roli ciała i potrzeby ruchu w uczeniu się.


W mojej codziennej praktyce w pracy z uczniami stosuję najczęściej poniższe ćwiczenia:


RUCHY NAPRZEMIENNE

Naprzemienne chodzenie w miejscu polegające na dotyku prawym kolanem do lewego łokcia i prawym łokciem do lewego kolana. Naprzemienne, równoczesne odchylanie lewej nogi, prawej ręki oraz lewej ręki i prawej nogi, albo – również naprzemienne – dotykanie prawą ręką lewej stopy i lewą ręką stopy prawej. Powinny być wykonywane powoli i stosowane w ciągu dnia możliwie jak najczęściej i w urozmaicony sposób. Jak wskazuje nazwa należy połączyć ruch prawej nogi z ruchem lewej ręki i odwrotnie. Zacznij od zwykłego marszu w miejscu z wymachiwaniem rąk, a potem wymyślaj inne ćwiczenia wykorzystując wyobraźnię dzieci.


ŻONGLOWANIE

To bardzo skomplikowana i złożona czynność ruchowa.

Chcąc płynnie skoordynować ruch piłeczek w powietrzu, mózg musi najpierw zaplanować ułożenie rąk, pozycję głowy i ciała. Za te funkcje odpowiedzialna jest kora przedczołowa. To właśnie tu tworzy się plan działania i tutaj odbywa się nadzorowanie żonglowania. Jest to możliwe dzięki syntezie danych spostrzeżeniowych i informacji o stanie ciała. Utworzony plan ruchów dociera do kory przedruchowej.

Ten obszar odpowiada między innymi za rozpoczęcie syntezy wszystkich informacji niezbędnych do wykonania czynności. Podobnie jak w przypadku gry na fortepianie czy jedzenia hamburgera, utrzymanie trzech piłeczek w powietrzu wymaga wykonania złożonej sekwencji ruchów. Procesem jej budowania zarządza tzw. dodatkowa kora ruchowa. Następnie na scenę wkracza właściwy „żongler”, czyli kora motoryczna. To dzięki niej można popisać się sztuczką. Ważne role pomocnicze w tym procesie odgrywają zwoje podstawy mózgu i móżdżek. Główna funkcja zwojów podstawy polega na kontroli tworzenia sekwencji ruchów żonglerskich. Natomiast móżdżek pozwala utrzymać równowagę podczas żonglowania, kontrolować ruchy gałek ocznych, programować porządek ruchów i zautomatyzować początkowo trudną i wymagającą wielu ćwiczeń czynność. Gdyby móżdżek został uszkodzony, wówczas może się pojawić wyraźne opóźnienie chwytania piłeczek, związane z trudnością przerzucania uwagi wzrokowej z jednej piłeczki na drugą. Całości mózgowej układanki dopełniają pień mózgu i rdzeń kręgowy.

Badania psychologiczne dostarczają dowodów na to, że żonglowanie sprzyja rozwojowi koordynacji wzrokowo-ruchowej, poczucia rytmu, refleksu, a także zdolności utrzymania równowagi i właściwej postawy ciała. Nie dziwi zatem fakt, że coraz częściej psychologowie i pedagodzy zalecają je przy leczeniu wielu zaburzeń. Opanowanie żonglowania przynosi również wiele satysfakcji i zadowolenia każdemu kto nauczy się tej czynności smile



ALFABET GAMES

To ćwiczenie umysłu pozwalające zsynchronizować półkule mózgowe. Efektem wykonywania ćwiczenia jest między innymi znacznie lepsza koncentracja, a w konsekwencji osiąganie stanu skupienia w którym nasz umysł jest całkowicie wolny od niechcianych myśli. Stan ten jest nazywany stanem alfa ponieważ dostraja działanie naszego umysłu do działania właśnie według fal alfa. Zostało udowodnione naukowo, że w tym stanie nasz umysł pracuje najwydajniej.

Nasz mózg składa się z dwóch półkul. Każda z półkul jest odpowiedzialna za inne funkcje. W zależności od tego co robimy jedna z półkul jest dominująca. Generalnie lewa strona naszego mózgu odpowiada za logiczne myślenie, a prawa za myślenie kreatywne, twórcze. Podczas wykonywania ćwiczenia budujemy nowe połączenia nerwowe pomiędzy półkolami, co wpływa na wydajność naszego myślenia. Osiągamy wtedy stan niezakłóconej jasności umysłu, dzięki czemu żadne myśli nie będą zakłócać naszego skupienia.


Samo ćwiczenie polega na odczytywaniu na głos kolejnych liter alfabetu z planszy i wykonywaniu odpowiednich ruchów rękoma jednocześnie. Komendy, które wykonujemy w trakcie wypowiadania kolejnych liter to:

P – podnosimy prawą rękę,
L – lewą,
O – obie ręce.

Ćwiczenie wykonujemy w miarę szybko. Czas trwania, gdy dopiero rozpoczynamy naukę, powinien wynosić nieco dłużej, nawet do 15. minut. Nie przejmuj się pomyłkami, które mogą pojawić się w trakcie, po prostu zignoruj je i ćwicz dalej. W pewnym momencie poczujesz jakby lekkie kręcenie w głowie i zaczniesz się częściej mylić – jest to najlepsza wskazówka że osiągnęliśmy pożądany efekt, jednak każdy osobiście musi samemu wyczuć czy już wystarczająco długo ćwiczy – potrzebna jest po prostu praktyka.

Plansze do ćwiczeń możemy przygotować na kartce papieru. Składa się ona z kolejnych liter alfabetu, pod którymi zapisujemy komendy. Należy pamiętać o jednoczesnym wymawianiu na głos kolejnych liter alfabetu i wykonywaniu komend. Zasady umieszczania komend są następujące – w konkretnych kolumnach poniższa komenda nie może być taka sama jak powyższa oraz pod literami alfabetu O, P, L, nie mogą się znajdować takie same komendy czyli pod literą alfabetu O, nie może być komendy O i tak dalej. Jeżeli chodzi o komendy sąsiadujące ze sobą w tym samym wierszu to mogą się powtarzać, ale dobrze by było żeby nie występowało to zbyt często.

Poniższe ćwiczenia zwłaszcza na początku sprawiają niektórym uczniom trudności, jednak gdy konsekwentnie powtarzamy je zaczynając od najprostszych czynności, z czasem zaczynają być stałym, bardzo przyjemnym elementem lekcji. Uczniowie widząc efekty sami bardzo dopominają się o przerwę na ćwiczenia.


Życzę cierpliwości i powodzenia!

 

  Agnieszka Engler – nauczyciel wychowania fizycznego i przyrody z ponad dwudziestoletnim stażem. Posiada także doświadczenie w zarządzaniu zespołem szkół i edukowaniu nauczycieli w zakresie oceniania kształtującego, ewaluacji, koncepcji pracy szkoły, neurodydaktyki, pisania programów autorskich, a także znaczenia ruchu w procesie edukacji i zdrowego stylu życia.

 

Katarzyna

Autorka bloga