AKCEPTACJA DROGĄ DO SZCZĘŚCIA – scenariusz lekcji wychowawczej


Bardzo dużo mówi się o tolerancji. Jeśli nie jest ona wyżywana tylko na poziomie wygodnictwa, też ją sobie cenię. Jednak zdecydowanie wolę wyższy poziom, mianowicie akceptację. Nie chcę tylko tolerować swoich uczniów, ale ich akceptować takimi, jakimi są. I tego też chcę ich nauczyć – akceptowania siebie. Jesteśmy jedynym człowiekiem, na którego obecność jesteśmy skazani do końca życia – to powód pierwszy. A drugi jest taki, że jeśli będziemy mieli problem z akceptacją siebie, nawet w najbardziej różowych okolicznościach zobaczymy czarne chmury. O toksycznym ocenianiu innych nie wspomnę.

Czytaj więcej...

JAK (się) UCZYĆ PRZYWÓDZTWA?


Gdy wiesz, że spotkasz się zaraz z kimś, kto będzie Tobie przewodził, kto będzie Twoim szefem, dyrektorem, liderem, jakie są Twoje oczekiwania? Sądzę, że w Twojej głowie wyświetla się pewien stereotypowy obraz zwierzchnika, który pewnie niczym Cię nie zaskoczy. Nie mniej i tak towarzyszy Twojemu oczekiwaniu nadzieja, że może teraz będzie inaczej. Nagle, ten ktoś wchodzi, pojawia się w drzwiach i roztacza wokół siebie aurę… No właśnie, jaką? Tego jeszcze nie wiesz, czekasz co się dalej wydarzy. Po kilku chwilach czujesz, że każdy jego ruch jesteś w stanie przewidzieć, że każde zdanie mógłbyś za niego dokończyć. Wszystko znowu wraca do codziennej szarości. Jest typowe, smutne, oczywiste, pozbawione magii. Nie ma mowy o powiewie świeżości, o niecodziennej inspiracji, o motywacji, która wzniesie Cię na wyżyny…

Czytaj więcej...

WIEDZA CZY WPŁYW?


Czy rolę dzisiejszego nauczyciela można zamknąć w jednym słowie?

Kilkanaście lat temu odpowiedziałabym, że tak, że misją nauczyciela jest nauczanie. Kilka lat temu odpowiedziałabym, że nie, że naszej misji nie da się zamknąć w żadne ramy, a już na pewno nie w słowa. Dzisiaj mówię „tak”, tym słowem jest „wpływ”.


Nie wszystko, co się liczy, jest policzalne, i nie wszystko, co jest policzalne, naprawdę się liczy.
Albert Einstein
Czytaj więcej...
Subskrybuj to źródło RSS