DLACZEGO REZYGNUJESZ? Rzecz o niebezpiecznych furtkach


To nic takiego, odpuść sobie! Daj spokój, każdemu się zdarza. Daruj sobie, jesteś tylko człowiekiem. Rozejrzyj się wokół, kto się katuje tak jak ty? Nikt normalny nie trzyma się skrupulatnie swoich postanowień. Zakazy są po to, aby je łamać. Życie pisze swoje scenariusze, musisz się temu poddać.

Słyszałeś kiedyś takie bzdury? Czułeś chwilową ulgę? Luz? Radość, że znowu zasmakujesz w swoich starych przyzwyczajeniach, choć dobrze wiedziałeś, co będzie potem… Po raz kolejny spadałeś w dół. Za każdym razem coraz dłużej i boleśniej. Bo sam siebie zawiodłeś, a to boli najbardziej. Z nikim innym na ziemi nie byłeś i nie będziesz tak długo jak sam ze sobą. Jesteś skazany na swoje towarzystwo. Chcesz więc przebywać dzień w dzień z kimś, komu nie ufasz?

Chyba nie ma osoby na tym świecie, która nie podjęła się kiedykolwiek jakiejkolwiek zmiany w swoim życiu. Ale jest niewielu, który dotrwali do końca. Jak to mówi Kamila Rowińska: Zacząć każdy głupi potrafi. Są kwestie, w których generalnie większość się zgadza, ale generalnie też ta większość kończy tylko na gadaniu i potakiwaniu głową. Bo jak przychodzi co do czego, to zostawiamy sobie furtki. Takie wentyle bezpieczeństwa, które w mgnieniu oka przeradzają się w niebezpieczne miny.

W jakich kwestiach odpuszczasz? Zbieram właśnie materiały do pewnego dużego projektu. Rozmawiam z ludźmi na temat wytrwałości, jakości życia, wprowadzania zmian. Pierwszą osobą, z którą porozmawiałam, byłam ja sama. Oto wnioski. Przeczytaj i daj znać, czy chociaż jeden pasuje do Twojej historii.


1. Systematyczne treningi
. Możesz mieć przecież gorszy dzień. Robisz więc przerwę, bo przecież możesz. I ten dzień zamienia się w dwa, bo wszyscy wiedzą, że wystarczy trenować trzy razy w tygodniu, prawda? Więc po poniedziałku masz przerwę aż do czwartku. W czwartek się nie opłaca zaczynać na nowo. Lepiej poczekać do nowego tygodnia. Będzie świeża energia. Ale jak wiesz, nie jest świeżo, śmierdzi starymi przywarami odkładania na później. Jeszcze bardziej niż zwykle… Za furtką była skarpa…


2. Zdrowa dieta
. Umiar jest dobry we wszystkim. Jesteś przekonany, że zdrowa dieta to klucz do sukcesu. Często o tym mówisz, czasami nawet poszukujesz nowych przepisów na „tych zdrowych blogach”. Zgadzasz się z kampaniami społecznymi na temat negatywnych skutków cukru itd. Ale skoro złoty środek jest najlepszy we wszystkim, dzisiaj jest ten dzień, że możesz zaszaleć. Więc szalejesz. A skoro za cztery dni idziesz na urodzinową imprezę, nie warto trzymać się teraz zdrowej diety, bo przecież musisz chociaż spróbować urodzinowego tortu. No nie wypada inaczej. Jesteś kulturalną osobą, prawda? I w ten sposób jedno szaleństwo zamienia się w 5 dni totalnej rozpusty. Bo jak już przejdziesz na dietę, nie będziesz mógł sobie na to pozwolić. Więc ten ostatni raz… I spadasz w dół. Za furtką była przepaść…


3. Dokańczanie projektów
. Lepiej się wycofać wcześniej niż za późno. Nie każda książka jest warta przeczytania. I tu jest problem. Oba zdania są prawdziwe i nawet się z nimi zgadzam. Jednak widzę też w tych przekonaniach pewne niebezpieczeństwo. To nawyk rezygnacji. Gdy zaczniesz iść tą ścieżką, Twoje życie stanie się cięższe. Wszystko, czego nie zamkniemy, ciąży na nas. Toksyczne relacje, niedokończony remont, niezmieniony harmonogram dnia. Mięsień rezygnacji rośnie. Ćwiczy się go na tych samych zasadach, co mięsień decyzyjny. Jeśli dzień w dzień odkładasz, odpuszczasz, Twoja przestrzeń zamienia się w archiwum oczekujących spraw. Patrzysz na piętrzące się na Twoim biuru niedokończone książki, w każdej tkwi zakładka gdzieś w okolicy środka, a Ty sobie myślisz, gdzie mógłbyś być dzisiaj, gdyś pół roku temu przeczytał je w całości. Spadłeś na stertę kamieni. Za furtką był kamieniołom…


4. Rzucanie palenia
. Wszystko jest dla ludzi. Źle Ci z tym nałogiem, bo co jak co, ale palenie jest naprawdę niewygodne. Musisz częściej niż inni prać zasłony, zmieniać firanki, aby pogoda za oknem nie była codziennie szarobura. Używasz podwójnej ilości płynu do płukania tkanin, bo chcesz mieć choć trochę pachnące ubranie. Musisz co godzinę wychodzić na balkon, nawet podczas siarczystego mrozu. Gdy jedziesz nie swoim samochodem, za każdym razem pytasz, czy możesz zapalić. Więc czasami masz już tego dość i rzucasz! Jeden dzień, drugi, trzeci… I czujesz już, że wychodzisz na prostą. Spotykasz „dobrego przyjaciela”, który z totalną ignorancją dla Twojej bohaterskiej postawy rzuca od niechcenia wyświechtany slogan Wszystko jest dla ludzi! , otwierasz więc tę furtkę troszkę szerzej. Wchodzisz, a tam kłęby dymu, choroba i samotność. Po „przyjacielu”, ani śladu. Zostało tylko jedno zdradliwe zdanie, skrzecząca furtka hałasuje jak najgorszy wyrzut sumienia…


Podobnych spraw jest wiele. Można je mnożyć bez końca. Ile ludzi, taki repertuar. Co zrobić, by utrzymać początkową wiarę i entuzjazm w powodzenie, w realną zmianę, która zagości także pod moją strzechą, a nie tylko w pałacu celebryty z okładki? Poszukuję na to sposobu i jestem coraz bliżej rozwiązania. Wszystko testuję na sobie i chcę posłać dalej. Nie na koniec świata, gdzieś w eter, ale tam, gdzie mi najbliżej, do moich uczniów.

Dziesięćkroć bardziej niż nauczanie języka polskiego (co kocham baaaardzo smile) leży mi na sercu wychowanie samodzielnie myślących uczniów – myślących o swoim rozwoju, o swoich talentach i o swoim zdrowiu.

Bystry umysł to zdrowe życie. Właściwie odżywiony mózg to zwiększona koncentracja, to zdolność do podejmowania dobrych decyzji. To umysł, którym nie da się tak łatwo manipulować. Neurobiologia udowodniła już nie raz, że dieta czyni z naszym mózgiem cuda.


Porzucam zwodnicze furtki i chcę otworzyć bramę. Bramę dla zdrowej edukacji.


Wiem, że być może wystawię się na walkę z wiatrakami. Ale jestem zdecydowana ją podjąć. A dieta dla mózgu będzie dopiero początkiem. Jeśli jesteś moim Czytelnikiem, wiesz, że już wielokrotnie brałam się za bary z tym tematem wink Teraz zamierzam stanąć na froncie.

Jednak sama nie jestem w stanie zdziałać wiele. Poszukuję zespołu, który mnie w tym wspomoże.

Pierwszą ochotniczkę już znalazłam. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam Jej grupę na Fb, wiedziałam, że nasza znajomość będzie musiała kiedyś przybrać inną formę wink

Oto Ines Możejko i jej Strefa Dobrej Formy:


Oraz grupa, która zdobyła moje serce od pierwszego wejrzenia:

 

Pewnie zastanawiasz się, co planujemy? Powiem tak - książkę, ale to dopiero początek wink Chcę opracować jakieś rozwiązanie na szerszą skalę. Jeśli Ty także czujesz, że należy zadbać o mózg ucznia, aby móc z nim efektywniej pracować, dołącz do nas smile Możesz się ze mną skontaktować tutaj albo tu. Czekam na ludzi, którzy nie boją się wyzwań! A jeśli wiesz, że kogoś z Twoich znajomych zainteresuje ten temat, proszę Cię, udostępnij ten wpis u siebie. Liczę na to, że niebawem się do mnie odezwiesz smile

 

                                                                                                                               

 

Katarzyna

Autorka bloga